Slow-travel Warmia to sposób podróżowania, w którym najważniejsze stają się rytm przyrody, bliskość lokalnej kultury i uważność na małe przyjemności. Warmińska Polana – prywatny, całoroczny dom dla ośmiu osób ukryty na 2-hektarowej łące pod lasem daje idealne warunki, by zwolnić, odetchnąć, a także zakochać się w dzikiej Warmii. Warmińska Polana
Dlaczego właśnie Warmińska Polana?
- Prawdziwe odludzie. Żadnych sąsiadów w promieniu kilkuset metrów, a do Gietrzwałdu masz tylko 2 km leśnym duktem. Warmińska Polana
- Dom stworzony do „nicnierobienia”. Trzy sypialnie, hamaki, planszówki i szybkie Wi-Fi, gdyby jednak zachciało Ci się workation. Warmińska Polana
- Pełen pakiet atrakcji na miejscu. Wycieczki rowerowe, spacery po lesie, ogromne palenisko, sprzęt sportowy, a latem grzybobranie tuż za progiem. Warmińska Polana
Efekt? Każdy dzień może wyglądać inaczej, choć… nigdzie nie trzeba się spieszyć.
7-dniowy plan resetu „Slow-travel Warmia”
Dzień 1 – Zanurzenie w ciszy
Poranek zaczynasz od chodzenia boso po rosie i kawy z widokiem na sarny wychodzące z lasu. Zamiast scrollować telefon, wybierz shinrin-yoku – japońską kąpiel leśną. 20-minutowy spacer w otuleniu sosen obniża poziom kortyzolu aż o 12 %. Wieczorem rozpal 2-metrowe palenisko i upiecz chleb na kiju; gwiazdy zobaczysz lepiej niż na każdej miejskiej astrobazie. Warmińska PolanaWarmińska Polana
Dzień 2 – Warmia na dwóch kółkach
Z garażu wyciągasz rower i ruszasz na single-track przecinający morenowe pagórki (początek 200 m od bramy). Szutrowa pętla 18 km prowadzi przez kapliczki, łąki pełne motyli oraz brzeg Jeziora Giłwa. Po drodze mini-piknik na pomoście: lokalny ser krowi i sok z malin. Warmińska Polana
Dzień 3 – Woda jako terapia
Jeziora Giłwa i Naterskie leżą 2-3 km od domu, więc po leniwym śniadaniu pakujesz ręcznik i wiosło. W wypożyczalni sprzętu wodnego (10 min rowerem) czekają kajaki, rowerki i SUP-y. Idealne, by przepłynąć do zalesionej wyspy i posłuchać żurawi. Warmińska Polana
Dzień 4 – Drewniane murale Warmii, czyli deskale
Po slow-poranku wsiadasz w auto i po 25 min lądujesz „pod Olsztynem”, gdzie Arkadiusz Andrejkow maluje czarno-białe portrety na stodołach w Nagladach, Worytach i Rentynach. Najnowszy deskal (czerwiec 2024) przedstawia dziadka z koniem i już przyciąga fotografów z całej Polski. Olsztyn Radio ESKA
Tip: zabierz aparat o 15:30 – boczne światło eksponuje usłojenie desek i dodaje zdjęciom nostalgicznego klimatu.
Dzień 5 – Źródełko w Gietrzwałdzie – pielgrzymka w wersji slow
Spacerem przez las (25 min) docierasz do sanktuarium, jedynego w Polsce uznanego przez Watykan za miejsce objawień maryjnych. Przy kapliczce z 1877 r. nabierasz wodę z cudownego źródełka – lokalni wierzą, że pomaga w chorobach oczu i serca. Nawet jeśli nie jesteś pielgrzymem, kamienna altana i grabowa aleja oferują kojący chłód i chwilę medytacji. sanktuariummaryjne.pl
Dzień 6 – Slow-food spod własnej chmury
Sobota to dzień targu w Gietrzwałdzie. Zamiast marketu wybierz stragan państwa Kolasińskich: jajka z wolnego wybiegu, ser koryciński i miód spadziowy. Wieczorem rozpalisz ogień na polanie, upieczesz rybę z Pasłęki w folii i spróbujesz „kawy żołędziowej” – przepisu sąsiadki pani Baśki.
Dzień 7 – Poranna joga i workation z widokiem
Ostatni dzień zacznij od 20-minutowej sesji jogi na tarasie. Potem otwórz laptop i sprawdź pocztę. LTE śmiga tu w okolicy 50 Mb/s, więc wideokonferencja na tle zielonej ściany lasu to formalność. Po południu leniwe pakowanie i obietnica powrotu, bo Warmia nie znudzi się nigdy.
Slow travel
Slowtravel to w praktyce świadome wybieranie miejsc, w których gospodarze – nie anonimowa recepcja – witają Cię po imieniu, a harmonogram dnia podporządkowujesz wschodowi słońca, pogodzie i własnemu nastrojowi, zamiast listom „top 10 atrakcji”. Rezerwując pobyt przez platformy pokroju Slowhop czy AlohaCamp (albo bezpośrednio na stronie gospodarza) trafiasz do domów takich jak Warmińska Polana: prywatnych, kameralnych, zanurzonych w naturze i prowadzonych przez ludzi, którzy zamiast kalkulować ROI, dzielą się lokalnymi opowieściami przy wspólnym ognisku. Dzięki temu każdy wyjazd staje się nie tylko urlopem, lecz mini-przeprowadzką w wolniejsze tempo życia, w którym poranna kawa pachnie lasem, a największym „must-see” jest nicnierobienie z widokiem na łąkę.
Slow travel Warmia – Podsumowanie
Slow-travel Warmia nie wymaga wielkich planów ani wypchanego kalendarza atrakcji. Wystarczą: Warmińska Polana – dom w dziczy, który pozwala zatrzymać czas; deskale przypominające, że przeszłość Warmii wciąż żyje na szorstkich deskach; i cudowne źródełko w Gietrzwałdzie, gdzie woda od 1877 r. koi nie tylko ciało, lecz i ducha. Zaplanuj tydzień bez pośpiechu – wrócisz lżejszy o stres i bogatszy o historie, które szeleścić będą w Twojej pamięci jak warmiński las o świcie.
Warmińska Polana
Zapraszamy do przestronnego, a także komfortowego domu Warmińska Polana, idealnego dla grupy do 8 osób, położonego w niezwykle malowniczej okolicy, na skraju lasu w pobliżu Gietrzwałdu. To doskonałe miejsce na wypoczynek z dala od miejskiego zgiełku – w otoczeniu przyrody, łąk, a także jezior. Układ, a także wyposażenie. Dom oferuje 3 wygodne sypialnie, z których każda wyposażona jest w duże, dwuosobowe łóżko z możliwością rozdzielenia na dwa pojedyncze – w sumie do dyspozycji gości jest 6 osobnych łóżek lub 3 małżeńskie. Dodatkowo w salonie znajduje się rozkładana sofa, która może wygodnie pomieścić kolejne 2 osoby. Do dyspozycji gości oddajemy w pełni wyposażoną kuchnię z lodówką, płytą indukcyjną, piekarnikiem oraz zmywarką . Wszystko, czego potrzeba, by czuć się jak w domu.